Przepraszam ,ze nie dawałam ,ale nie miałam weny i wgl. Dla mnie ten imagin był trochę trudny i włożyłam w niego dużo pracy ,ale nie będę dawać10-12 części ,bo bym musiała pisać małe części a byście tego nie chcieli ,a no to macie OSTATNIĄ część Lou ;ccc . Przepraszam za wszystkie błędy ortograficzne inp . I dziękuje ,że byliście ze mną i czytaliście ;** Kocham was
___________________________________________________________________________________
Nazajutrz...
To było straszne ! Dlaczego ja nie
zatrzymałam go i nie powiedziałam ,że go kocham ! Już teraz wiem
co czuje i chce z nim być . Chociaż te 2 dni były piękne jak z
bajki . Dobra – świat się nie kończy na zakochaniu się ,więc
nie chciałam marnować pobytu w Paryżu ,bo ja kochałam te miasto
,więc nie chciałam zmarnować okazji ,ale nadal czułam ,że Lou
przyjdzie do mnie ,ale to nie możliwe . Ja nigdy nie miałam
szczęścia. Los dla mnie był obojętny . Najpierw mam dziwne życie
a potem on .
Ubrałam się w
To
i poszłam na miasto . Chociaż go zwiedzałam chciałam jeszcze raz
. Szłam wolno , czułam dziwnie . Nigdy się tak nie czułam .
Przecież obiecałam sobie ,że nie będę się tym martwić ,ale to
było silniejsze o de mnie . W tej chwili chciałam umrzeć i nie
mieć tych problemów . Podeszłam do lodziarni . Młoda kobieta
podała mi lody truskawkowe nie musiałam płacić , bo rozumiałam
Francuzki i Angielski ,więc nie miałam kłopotu .
-Oj kochanie co się stało?- zapytała
mnie stojąc za ladą .
-A zakochałam się chyba ,ale już go
nie ma – odpowiedziałam pani z smutkiem .
-Skarbie ! Jak go kochasz ,daj mu
wolność . Jeżeli wróci do Ciebie, jest Twój . Jeśli nie wróci,
oznacza to , że nigdy od początku nie był – speszyłam się
trochę tą odpowiedzią . To było oczywiste ,ze nie wróci .
Przecież to piosenkarz musi śpiewać dla swoich fanów .
-Mam nadzieje – moje ostatnie słowo
wychodząc z lodziarni .
Myślałam czy ta kobieta ma rację ,
jakby mnie kochał to by to powiedział ,ale w tych czasach trudno
wyznać co czujemy . Udałam się do parku . Nagle zauważyłam
szczupłą sylwetkę , czarne spodnie , bluzkę w czerwone paski .
Zaczęłam biegnąć . Dobiegłam , wzięłam głęboki wdech ,ale ta
osoba się odwróciła i to nie był on . Miałam się już rozpłakać
,ale się podtrzymałam . Jak to nie mógł być on ? Przecież jest
taki podobny . Usiadłam na ławce i myślałam czy on może
przyjechać ?! To było trochę niemożliwe ,ale w głębi serca
miałam nadzieje ,że powie co do mnie czuje i będziemy długo i
szczęśliwi . Co ja gadam ?! Ja mam pecha , nic mi się nie udało
osiągnąć ,a mam zdobyć wielką miłość .Sama nie wiedziałam co
myślę .
W tłumie zobaczyłam zakochaną parkę
która trzyma się za ręce , już przed oczami miałam ,że ja i Lou
tak robimy ,ale to moja głupia wyobraźnia .Nie wiedziałam ,że
miłość tak boli i to jeszcze taka ! Zauważyłam ,że jakaś osoba
rozgląda się na wszystkie boki oprósz mojej , z styłu wygląda
jak Lou ,ale nie ,bo znowu się pomylę i co . Wstałam z ławki
kierując się tyłem w dalszą drogę . Naglę czuje jak ktoś mnie
tuli , przecież nikogo nie znałam tylko Lou . Odwróciłam się a
tu on . Nie mogła uwierzyć . Jednak wrócił . Rozpłakałam się
jak małe dziecko . Przytuliłam go mocno jak potrafiłam a on
pocałował mnie delikatnie w szyję .
-[.T.I.] nie mogłem wytrzymać już
bez Ciebie, przez te 3 dni zakochałem się w Tobie, Kocham cię –
powiedział to . Stałam jak słup i miałam otwartą buzią .
-Też Cię, kocham – Od razu
powiedziałam te słowa.
Lou pojechał do Londynu ,a ja zostałam
jeszcze tydzień w Paryżu ,ale już nie musiałam się martwić . I
,że winda połączy ludzi .

Weź daj jeszcze jedna część
OdpowiedzUsuń