środa, 17 kwietnia 2013

Imagin z Lou

Deszczowy dzień w Londynie. Taki jak zwykle. Wstałaś z łóżka i poszłaś do Łazienki. Byłaś nie ogarnięta, nie spałaś prawie cała noc po obejrzeniu horroru. Po prostu balas się. Upięłaś włosy w koka, umalowałaś się, umyłaś zęby, ubrałaś (http://blog.aletrendy.pl/6009/modne-lata-90-zestawy-ubran/ Ten zestaw z ubraniami nr. 2 :)) ) i wyszłaś. Zeszłaś na dół do kuchni. Zrobiłeś sobie płatki z mlekiem. Zadzwonił twój telefon.

Hej (t.i) ! Tu Louis !
O heej. Co tam ?
A nic ciekawego, opowiadaj lepiej co u ciebie ? Dawno się nie widzieliśmy. A znalazłem twój numer w mojej starej książce telefonicznej.
U mnie bo co u mnie, naprawdę wszystko okej, dostałam nowa prace jako Stylistka, studiuje. A tak to nic poza tym. Ni właśnie musimy się spotkać ! Jak masz czas to możemy nawet dzisiaj.
Okej, to umówimy się może koło tower bridge ?
Okej to o której ?
Możesz teraz ?
Jasne
To ja muszę się iść ubrać i zaraz tam podjadę. To do zobaczenia !
Okej noom paa.
  Zakończyłaś rozmowę z Louisem
  Zjadłaś płatki, włożyłaś do zmywarki naczynia i poszłaś na korytarz ubrać buty. Ubrałaś kurtkę wzięłaś parasol i torebkę a następnie wyszłaś z domu zamykając za sobą drzwi.
  Szłaś przystanek autobusowy. Kiedy nagle przejechał samochód oblewając cię brudna woda i błotem.


_________________________________________________

Przepraszam za błędy ! Pisałam to na telefonie ;// Kolejną część dodam może jutro albo pojutrze ♥ Mam nadzieje że się wam spodoba. ~M

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz