czwartek, 12 września 2013

Niall ,SMutny ;(

„Kiedy wchodzę do domu jej już nie ma , tęsknie . Brakuje mi jej zapachu. Odeszła , nie zatrzymałem jej . Bylem zajęty samym sobą . Teraz wiem jak mi jej brakuje. Chcę ją przytulić , pocałować . Nie dostanę tego. Wracaj ! Nie mogę bez Ciebie ,żyć . Niszczy mnie to od środka .”

-Niall ! Gdzie jesteś? - usłyszałem krzyki z dołu. Nie chce ,żeby zobaczyli mnie w takim stanie. Siedzę na parapecie z kocem na nogach , patrząc na krople deszczu spływające mi po szybie . Powtarzając w myślach Nie dam rady . Tak bardzo chce Ciebie zobaczyć ,ale wiem ,że się rozpłaczę jak małe dziecko . Otwierają się powoli drzwi słyszę skrzypienie. Odwróciłem się zobaczyłem i z powrotem odwróciłem twarz w przeciwną stronę .
-Niall nie płacz -powiedział Harry- jeśli kocha to wróci .
-Ona nigdy nie wróci .
Harry usiadł koło mnie. Schowałem pokaleczone ręce w koc. Spojrzał na mnie ze zdziwieniem. Z siłą wyciągną mi je.
-Obiecałeś.
-Nie daje rady- rzekłem. Do moich oczów sprowadzała się woda. Jedna wydostała się. Harry przytulił mnie ,a ja płakałem
-Jedziesz z nami na imprezę
-Nie chce , dzięki – odmówiłem.
-Nie mam mowy- podszedł do mojej szafy i rzucił mi czarne spodnie i biała bluzkę- ubieraj się , czekamy na Ciebie na dole
Poszedłem do łazienki i zobaczyłem w lustrze inną osobę . Umyłem twarz , zęby . Ubrałem się i szedłem na dół. Chłopacy już na mnie czekali. Każdy z nich mnie przytulił . Poszliśmy do samochodu. Jazda zajęła nam chwile. Ani jednym słowem nie odezwałem się. Byliśmy już na miejscu. W klubie każdy się bawił , na twarzy mieli uśmiechy . Usiadłem sam . Patrząc jak tańczą . Nagle ujrzałem ją z kimś innym . Nie wiedziałem co mam zrobić . Poszedłem do tego faceta . Uderzyłem go . Ona krzyczała
-A ja dla Ciebie się tnę , płaczę całymi dniami ,a ty ? Brzydzę się Tobą- powiedziałem i wybiegłem. Jedna myśl była most. Skoczę i nie będę cierpiał. Stałem już na krawędzi. Usłyszałem krzyki jej . Za późno ….....

______________________________________________

Przepraszam za błędy i wgl. Mam nadzieje ,ze jest smutny . Starałam sie ;D .

Harry . Smutny ;D .

„Zaczęło się niewinnie stałam niedaleko za chwile stałeś przy mnie pytając mnie czy wyjdę chwyciłeś mnie za rękę tym samym dając serce lecz wtedy nie wiedziałam co dawno masz już w planach byłam tylko chwilą nie tą wybraną tą jedyną tak bardzo chciałam zostać lecz ty już miałeś dość nas starczyłam ci na miesiąc to chyba był twój rekord tęskniłam choć wiedziałam ze nie tego pokochałam „

-Czemu płaczesz?- zapytała . Odwróciłam twarz by spojrzeć w jej oczy . Chociaż wiedziała to się głupio pyta.
-Czemu oddychasz- odrzekłam
-Żeby żyć- powiedziała ze śmiechem. Widać było ,że chce mi pomóc ,ale nikt mi już nie pomoże . Tęsknie cholernie za nim . Krzyczałam w myślach „WRACAJ!” . Jestem od Ciebie uzależniona .
-Ogarnij dupę i choć na miasto.
Czy ona nie rozumie ,ze nie chce . Jak go spodkom z kimś innym , rozpłaczę się . Jest to dobry pomysł ,ale nie teraz . Za wcześnie .
-Innym razem- odpowiedziałam.
-Dobra to ja idę , pa [.T.I.]

Noc...
„Nie mogę spać , te wspomnienia zaraz mnie zniszczą . Codziennie to samo . Co mam robić? Zostało mi tylko jedno ...”
Wstałam z łóżka . Powoli kierowałam się do łazienki . Spojrzałam w lustro. Nie widzę tu już starej [.T.I.] . Otworzyłam szufladę po lewej stronie. Znalazłam ją . Żyletkę . Chwyciłam ją w prawą dłoń i powoli sunęłam ją w dół po lewej ręce. Napisałam „Harry” . Patrzałam na ten napis . Z oczów lały mi się łzy. . Przejechałam szybkim ruchem po nadgarstku . Robiło mi się słabo . Powiedziałam tylko „Kocham Cię Harry” . Upadłam ….

„Tęsknota prowadzi mnie do samobójstwa”



*Harry*

-Że co? Jak to [.T.I.] nie żyje
-Tak to Harry , przez Ciebie – powiedziała . Ja ją zabiłem . Przecież … „Kurwa”. -Pogrzeb jutro , pd Harry .
Zamknąłem za nią dziwi. Usiadłem na kanapę i wróciły mi wspomnienia . Chciało mi się płakać .
Płakałem . Straciłem ją na zawsze . Nigdy ją nie zobaczę . Nic . Odeszła . Niszczyłem ją od sierotka , przez mnie się zabiła . Ja to zrobiłem . Kurwa .
„Myślę dużo o niej . Bym dał wszystko by ją zobaczyć , poczuć. Chce tylko . Straciłem to . Może czas na mnie , może tak by było najlepiej . Będę z nią ….”
Poszedłem do sklepu . Kupiłem wódkę . Szybkim krokiem kierowałem się na tory . Usiadłem i pijąc wódkę , czekając na pociął . Nagle zaświeciło się światło . „ To koniec Harry , idę do Ciebie , zaraz będę „

________________________


Imagin wyszedł jak wyszedł;(