czwartek, 28 lutego 2013

"Można znaleźć miłość jak się chce " Lou cz.3




Oto 3cz. Lou . Nie udała mi się ;cc Wiem o tym . Coś ostatnio piszę o miłości ;-;  Yyyy nie wiem dlaczego ;// Ale proszę jeśli wam się podoba to pisać a jak nie to nie pogarszajcie bo jest naprawdę dziwna . Miłego czytania , Przepraszam za błędy :)))) 

 
-Czy ja pomyliłem pokoje ?- zapytał ,ale to był słaby tekst na podryw ,ale to było nawet słodkie jak on to powiedział . Rzadko kto mi mówił takie komplementy oprósz rodziców . Uśmiechnęłam się a Lou wziął moją rękę i szliśmy w kierunku drzwi. Nagle zapomniałam wziąć kluczyki by zamknąć mój pokój . Oderwałam się od jego ściśniętej ręki i pobiegłam po nie . Nie wiedziałam ,że Lou za mną biegnie . Stał za mną jak szukałam kluczyków w mojej 2 torbie ,aż w końcu znalazłam . Odwracam się szybko nie potrząsać na drogę i się zatrzymuje na Louisa brzuchu . Spojrzałam na niego a on już czekał na to . Miał przepiękne niebieskie oczy , uśmiechał się delikatnie . Nasze twarze się do siebie zbliżały . Zamknęłam oczy nie wiem dlaczego chciałam go pocałować . Długo oczekiwałam , otworzyłam a tam jego nie było . Nie to nie mogło tak się skończyć przecież ja go …. lubiłam . To przez zemnie !! Dlaczego mnie to spotyka ? Chłopaki tak robią ?! Usiadłam na fotel i zaczęłam płakać . Dlaczego on mi to zrobił , najpierw mnie uwodzi a teraz odchodzi . Serdecznie nienawidzę go on tej pory . Spuściłam głowę i nadal ryczałam , nawet go nie znałam ,ale jak on mnie potraktował , nie mogłam wytrzymać .

-Dlaczego płaczesz ? - spytał mnie ,ale on się położył by widzieć moją głowę . Jest zbyt bezczelny najpierw usieka a teraz się pyta . Cham !!!

Wstałam szybko a on leżał . Mój makijaż na pewno się rozmazał eee tam to tylko szczegół ,ale to co czułam nie da się opisać słowami , bo by były naprawdę przykre . On usiadł na fotel i też spuścił głowę , na pewno nie wiedział co powiedzieć . Nie „na pewno'' na bank . Każdy by nie miał słów jakby takie coś zrobił . Naprawdę byłam na niego zła . Widziałam jak spływa mu łza z policzka i trafia na podłogę . W pewnej chwili spojrzał na mnie i jego niebieskie tęczówki były zapłakane . Szybkim krokiem wstał z fotela i kierował się do mnie. Wytarł mi wszystkie łzy które miałam na policzku . Spojrzał na mnie ,a ja na niego jeszcze byłam zła . Nawilżył językiem swoje boskie usta , zamknął oczy i kierował się w moje usta . Nie o teraz to nie jak chciałam by mnie pocałował to usiekł a jak on chce chyba na przeprosiny to nie ,ale nie mogę się oprzeć , no dobra pocałuje go . Stało się pocałował mnie , było mi tak przyjemnie .

-Jesteś na mnie zła ?- zapytał mnie z uśmiechem na buzi .
-Tak – odparłam

-Jesteś ? To może to ci poprawi humor - pocałował mnie jeszcze raz ,ale dłużej ,ale kurde
nadal byłam na niego zła kto by nie był ,ale jego pocałuj były dla mnie lekiem ,żebym nie była zła na niego . Uśmiał się jak puścił moje usta a ja chciałam jeszcze zrobiło mi się wstyd . Udawałam ,że nadal byłam zła ,żeby mnie do końca życia mnie całował .
-Wiem ,że nie jesteś zła - powiedział to z przebiegłym uśmiechem .
-A skąd to wiesz , a ja może jestem – no wiem skłamałam
-hahaha To teraz ty mnie pocałuj – powiedział – jesteś taka odważna ?


Bez zamachania pocałowałam go ,a on przy tym pocałunku przytulił się do mnie . Zaśmiał się kilka razy bo czułam to jak jeszcze nie oderwałam się od jego ust . Nagle weszła mama , szybko odsunęłam się od Lou i udawałam przy mamie ,że nic się nie stało ,ale ona to widziała . Zrobiła minę WTF i poszła . Wybuchnęłam śmiechem a Lou pocałował mnie jeszcze raz . Dlaczego ja ? Louis jest dziwny ,że właśnie na niego się natrafiłam , przecież to nie realne ,żebym spotkała moją drugą połówkę , jedyną miłość . Nie rozumiem tego . Ja go wgl. Nie znałam i teraz myślę ,że to moja miłość po jednym pocałunku . Prawda podobał mi się i nawet czułam coś do niego ,ale on przecież nie pasujemy do ciebie . On jest sławny , bogaty , każda laska na niego leci a on mnie wybrał .

Przez chwile patrzyliśmy się na siebie ,ale w przypomniałam sobie ,że chciałam zwiedzić Paryż .
-Nie wiem jak ty ,ale ja chce zwiedzić Paryż z Tobą – powiedział to . Czy on mi czyta w myślach czy co ?
- No to idziemy

wtorek, 26 lutego 2013

"Można znaleźć miłość jak się chce " Lou cz.2

Przepraszam za błędy inp .
___________________________

-Co ty robisz ? - zapytałam .

Chłopak zrobił się cały czerwony i oddalił się , a ja usiadłam na podłogę windy i nuciłam se One Thing .
- Przepraszam Cię, ale ja lubię dziewczyny które jedzą marchewki i mnie trochę poniosło – mówił – Już ta sytuacja się nie powtórzy – Ja się uśmiechnęłam . Od kąt Lou mnie przeprosił nie rozmawialiśmy . Nagle ruszyła winda , szybko wstałam . Czekałam chwile jak dojedzie na moje piętro , aż w końcu się doczekałam . Zrobiłam jeden krok a Louis mnie złapał na rękę
- Odprowadzić Cię?- zapytał a ja pokiwałam głową ,że tak . Szliśmy długim korytarzem . Ani jednym słowem się do siebie nie odezwaliśmy , ja byłam zawstydzona nawet nie wiem dlaczego . Mijały nas zakochani ludzie , a ja im tak zazdrościłam ,że mają do kogo się przytulić jak ma się zły dzień , ktoś tęskni za Tobą, jak gdzieś wyjeżdżasz , z każdym dniem kochasz go bardziej . Ja pragnęłam to ,ale koleżanki mi mówili „ Lepiej się nie zakochuj „ . No nie wiem jak u nich było ,ale ja chce ,żeby mnie ktoś kochał a ja go . Dziwne to jest ,ale tego ja chce , już do tego dorosłam .


Widziałam kontem oka ,że Lou się na nie patrzy i uśmiecha . A ja już czułam ,że robią mi się rumiance na twarzy . Nie chce ,żeby on to widział

-Jaki masz numerek pokoju ?- spytał mnie delikatnie .
-696 -odpowiedziałam mu ,a on się zaczął śmiać . Yyy o co mu chodzi tym razem ? Dziwny
chłopak z niego .

Po paru minutach już byliśmy na miejscu , otworzyłam drzwi i zaproponowałam ,żeby Lou wszedł do środka ,ale on odmówił ,bo jest za późno i na pewno chłopaki się o niego martwią ,ale zaproponował mi ,żeby się jutro spotkać . Nie mogłam odmówić , on był miły .

Byłam już zmęczona tym siedzeniem w windzie i to jeszcze w upał .Postanowiłam wziąć kąpiel . Po tym ubrałam się w piżamę i patrzyłam na piękne widoki z okna . Paryż był taki piękny tej nocy . Wszystko wydawało mi się inne niż zwykle . Nie wiem dlaczego ? Lou wydawał mi się tajemniczym chłopakiem który skrywa jakiś sekret w głębi duszy , ale tak szczerze spodobał mi się , chociaż go nie znałam . On mi dużo czasu zajął w głowie . No niesamowicie ,że akurat ja byłam w zablokowanej windzie z nim , mogła to byś każda jego fanka ,ale on by tam chyba umarł . Haha , Na poważnie to ten chłopak myślał ,że jestem jego fanką ,ale dlaczego ? Po moim stylu przecież ja uwielbiałam się ubierać no i jeszcze jeść marchewki . Bym nie potrafiła się w nim zakochać . Dlaczego ? Bo on jest sławny a ja przeciętną osobą . Nie było by szansy ,że ja i on . To niemożliwe !!!!

Na drugi dzień zapukał do mnie Lou . Wstałam zaspana jeszcze . Nawet nie spojrzał na zegarek która godzina . Louis jak zwykle kolorowe spodnie i paski ,ale coś się zmieniło miał na sobie przecież szelek . Wyglądał w nich bardzo seksownie . Haha co jak co ,ale to prawda . Uśmiechał się lekko , no bo niecodzienny widok widzieć Polkę zaspaną , chociaż była już 13 .

-[.t.i.] No to idziemy ?- zapytał
-Jestem jeszcze w piżamie – mówiłam to i śmiałam się.
-Ależ wyglądasz pięknie – Powiedział to – Przepraszam znowu ta sytuacją . Naprawdę podobasz mi się .

Te słowa były … no po prostu miłe . A jak ma je nazwać on mi też i ja miałam właśnie pocałować go ? Że mi to powiedział ? Wiem ja chce mieć chłopaka ,ale nie chce byś łatwa może on chce tylko się mną zabawić ,ale no nie myślę już o tym .

-Ja pięknie hahah Okej to wejdź a ja się przygotuje – powiedziałam to szybko by nie palnąć coś głupiego -Ok. To ja czekam


Poszłam do łazienki umyłam buzie i umalowałam się delikatnie . Wyszłam od łazienki i akurat Louis siedział jakiś dziwny tak jakby płakał był smutny ,przestraszony . Nie wiem jak to nazwać ,ale było mi trochę smutno . Szybko pobiegłam do garderoby by mnie nie widział . Ubrałam się w dżinsowe spodenki , 3/4bluzkę czarno-białą w paski , czarną torbę i białe vansy . Włosy miałam rozpuszczone .

Louis na mój widok zrobił wielkie oczy a ja się do niego szczerze uśmiechnęłam

sobota, 23 lutego 2013

1.000

Dziękuje za 1.000 wyświetleń *.*

"Można znaleźć miłość jak się chce " Lou cz.1

Długi czas mnie mnie nie było ,ale ja sama ten prowadzę blog a on narazi się rozkręca ;cc . I tak szybko nie przychodzą do głowy imagin , więc mam dla wam 1cz Lou , bo mam dużo z Naillem i Hazzą ich jest za wiele :) Miłego czytania . Sorry za błędy 
_____________________________________________________________________________________

 
Byłam taka szczęśliwa ,że jadę na wakacje do Paryża miasta miłości . Na drugi dzień wakacji spakowałam dużo rzeczy a najbardziej bluzek w paski i spodenki , nie wiem dlaczego lubię to nosić. Miałam nadzieje ,że spotkam miłość mojego życia . Tak naprawdę nigdy się nie zakochałam ,ale była taki jeden ,ale to nie był związek naprawdę to był zakład . Na drugi dzień wzięłam walizkę ,ubrałam czerwone spodenki , czarno- białą bluzkę w paski i białe vansy . Wsiadłam do samochodu i pojechaliśmy .Po drodze zatrzymywaliśmy ,żeby pozwiedzać, ale jak już byliśmy poza Polską . W drodze słuchałam se piosenek które tata mi je ściągał .Spodobała mi się jedna ,ale jej za bardzo nie znałam One Thing . Później to cały czas słuchałam na słuchawka aż do Francji .

Jejku jakie te miasto jest piękne . Chciałam od razu zwiedzić wszystko no ,ale niestety musiałam z rodzicami jechać do hotelu ,bo byli zmęczeni . Szkoda ,ale na pewno jutro zwiedzę , przecież mam prawie 18 lat to mogę sama . Miałam osobny pokój , bo rodzice chcieli mieć sami , dobra ja nie wnikam .

Idę korytarzem do swojego pokoju , w rekach trzymam mocno kluczyk by go nie zgubić . A na dworze upały a to była już w polskim czasie 18 .. Nie chciałam iść po schodach ,więc wybrałam windę.

Zatrzymał się a tam przystojniak szukając coś po kieszeniach . Miał brązowe włosy , zielone oczy, białą- czarną bluzkę tak jak ja , czerwone rurki . Uśmiechał się do mnie letko i wybierając numerek .

Weszłam do windy .

 -Proszę tylko nie krzycz -chłopak powiedział to z obawą .Nie wiedziałam o co mu chodzi , W tamtej chwili miałam miną WTF .
-Ale o co ci chodzi ?- spytałam go . Chyba ten chłopak jest chory , że myśli ,że jak jest ładny chłopak to ja krzyczę
-Nie wiesz kim ja jestem ?



Nie odzywałam się przez chwile , aż nagle winda stanęła . Bo są upały .

-Ja Ciebie, nie znam – powiedziałam to cicho ,ale on to usłyszał .
-Nie znacz takiego zespołu w którym ja jestem ? Mam nadzieje ,że każdy go zna -chłopak mówił to z dziwieniem ,ale ja się uśmiecham pod nosem



Coraz bardziej robi mi się gorąco ,a miałam spodenki . Nagle zadzwonił mój telefon . Przystojniak trochę się zdziwił , że co ? Nie wiem o co mu chodzi on jest chyba chory czy co ?!

-Fajna jest ta piosenka co nie ?- zapytał uśmiechając się szeroko do mnie .
-No fajna . Uwielbiam ją . - odpowiedziałam
-A wiesz kto to śpiewa ? - chłopiec zapytał ponownie a ja szukałam w telefonie tej piosenki
i sprawdzając kto ją śpiewa .

-O już mam to One Direction członkowie Harry , Liam , Niall , Zayn & Louis .
-Miło mi jestem Lou – zaśmiał się a mi opadła szczęka ,że właśnie siedzę z nim .


-To ty śpiewasz tą piosenkę a jaki fragment ,bo ja nie miałam czasu oglądnąć teledysk- uśmiechałam się do niego a on zaszło śpiewać:

„Something’s gotta give now
Cause I'm dying just to know your name
And I need you here with me now
(Together: Cause you've got that one thing) „
Jak on ładnie śpiewał na żywo a nie w piosence .
-Ja myślałem ,że jesteś moją fanką ,bo masz czerwone spodenki i bluzkę w paski .

Uśmiechnęłam się do niego szczerze a on to odwzajemnił . Fajny był ,ale po tej akcji ,że go nie znam a on jest znany na całym świecie i takie tam .

-A lubisz marchewki – zapytał się mnie z odwagą .
-Ja je nie lubię, ja je kocham .



Chłopak przybliżył się do mnie . Patrzałam na jego zielone tęczówki , przegryzł leciutko wargę i coraz bardziej był bliżej aż za bliżej . Moje serce biło szybciej , nie wiem dlaczego ? . Swoje usta nawilżał językiem .

niedziela, 10 lutego 2013

Fajnie czuć zdradę ?

 UWAGA !!! W TYM IMAGINIE SĄ PRZEKLEŃSTWA ,WIEC JAK NIE  CHCECIE TEGO CZYTAĆ TO NIE ,ALE JA NIKOGO NIE URAŻAM  ..  przepraszam za błędy 
___________________________________________________________________________






Byłam już z Zaynem od 2 lat ,ale to się zmieniło już go nie kocham , będę wychowywać córkę z Niallem moi już mężem , a ten dzid może ruchać tą dziwkę ;cc . To było parę miesięcy temu jak się dowiedziałam jak mnie zdradzał z nią , może lepiej to wam opowiem .

*Parę miesiące temu *
Dlaczego Zayn nie przychodzi ? -myślisz – Coś się z nim źle dzieje , jak ktoś dzwoni to od razu usieka , jak jest SmS i go czyta od razu się uśmiecha . Może kogoś ma , sama nie wiem ,nie wiem co o tym myśleć !?!? Chyba on nikogo nie ma przecież mnie kocha ….... A może jednak ma ?! Nie mówił mi to już od 2 miesięcy , dobra !! Nie nie ja w to nie wierze . O już jest Zayn :) Jak go ujrzałam byłam szczęśliwa . Przytuliłam go od razu ,ale on był jakiś obojętny to co czuje do niego .
-Zayn co jest ? -zapytałam .
-Muszę coś ci powiedzieć – odpowiedział.
-No bo ja …...
-Co ? -zapytałam .
-No bo ja …........Mam romans od 2 miesięcy .-odpowiedział
Nic się nie odezwałam i poszłam do garderoby . Wzięłam wszystkie swoje rzeczy i spakowałam do walizki .Poszłam do Zayn'a .
-Coś jeszcze chcesz powiedzieć ? -zapytałam
-Będę z nią mieć dziecko -odpowiedział
-Aha-powiedziałam obojętnie .
Ubrałam kurtkę i poszłam po walizkę nie będę z tym idiotą żyła .Zayn wstał z sofy i chyba widział jak ja wychodzę . Złapał mnie za rękę jak ja już otwierałam drzwi by wyjść .
-Gdzie idziesz -zapytał mnie
-Hahahah a ty jeszcze się pytasz gdzie idę , idź do swojej do swojej dziwki . Jak nie chcesz nas to !Zegnaj . -odpowiedziałaś .
-Ej ej jakie nas ? Czy ty jesteś w ciąży ?
-Nie ważne już !! Jak ją kochasz bardziej to nie będziemy Ci w tym przeszkadzać . Już wolę ją wychowywać sama niż z takim dupkiem jak ty -odpowiedziałam z płaczem .
-Ale ja nie wiedziałem . Chce cofnąć czas by się tek cholerny romans nie wydarzył ! Po co ja to zaczynałem ?
-Mnie się pytasz ?! Ja już Ci nie wystraszałam ?
-A od kiedy jesteś w ciąży ?
-Ty kurwa nie zmieniaj tematu ,ale od 2 miesięcy dla twojej wiadomości .-odpowiedział znów z płaczem.
-Dlaczego mi nie powiedziałaś ? I to dlatego tak zgrubiłaś .
-Zayn ja ci tego nie powiedziałam bałam się ,ale teraz ...Zegnam .
Popłakałam się i szłam dalej ,ale dlaczego ja to nie powiedziałam mu ?! Może bo mógł opuścić zespół ,ale nie byłam gotowa mu powiedzieć . Nie mam gdzie się iść moi rodzice są w Polsce a ja w cholernym Londynie . Mojej przyjaciółki nie było wyjechała w trasę bo też jest sławna . Liam i Daniel wyjechali , Lou i El też , Harry pojechał zwiedzać Egipt ,ej no ,ale jeszcze jest Niall on mnie zawsze spiera , jest dla mnie jak najlepszy przyjaciel jakiego mogłam mieć , więc poszłam do niego . Pukam do jego mieszkanie , otwiera .
-Niall mogę u Ciebie zamieszkać ja jakiś czas ? -zapytałam
-Ale jest tutaj Zayn i wiem co się stało ,ale wiesz co ?! Mam pomysł . Masz tutaj moje kluczyki od auta , bądź tam jak Zayn nie wyjdzie , nie mogę przecież go wygonić to jest mój przyjaciel co nie .-Powiedział Niall a ja się udałam do samochodu . Czekałam tam gdzieś z godzinę ,aż w końcu Zayn opuszcza dom Horana . On jest zapłakany , żal mi było jego ,ale przecież już go nie kochałam co on mi zrobił . Niall dał mi znak ,żebym weszła . Weszłam do niego zapłakana , Niall mnie przytulił tak mocno , brakowało mi tego u Zayna ,ale co ja gadam ja już go nie kocham !! . Niall spojrzał mi głęboko w oczy , chciałam go pocałować ,ale nie ,już będę uważać na chłopaków ,ale Horan nie był taki chamski jak Zayn . Niall umiał mnie przytulać jak kiedyś kłóciłam się Zaynem . No wiem to jest głupie ,on mi się podobał ,ale nie chciałam mu tego mówić , by to zniszczyło naszą przyjaźń. Niall wytarł mi łzy spływające mi po twarzy , zaprowadził mnie do salonu za rękę . Opowiedziałam mu wszystko i to dokładnie .
-To znaczy ,ze jesteś w ciąży – zapytał smutny Niall
-Niestety tak .. z tym idiotą ,ale ja chyba oddam go .
-Oszalałaś skrzywdzisz je !!! Nie pozwolę ci na to !!!!! - Niall krzyczał ,aż mnie przeraził , wstał z sofy i złapał mnie za barki i mówi „ Nie oddasz go !!! Rozumiesz ?!! Nie rób nic z tym dzieckiem „ .Krzyczał na mnie a ja się rozpłakałam aż nagle pocałował mnie namiętnie , czułam się jak w niebie . No niestety Zayn zapomniał telefonu , widział to co my robimy , pobiegł do mnie .
-No i widzisz kto pierwszy kogo zdradzał ?! Ty suko !? - krzyczał na mnie teraz Zayn ja się rozpłakałam .
-Nie mów na nią tak !! Ty kurwa weś się ogarnij Zayn ty ją pierwszy zdradzałeś i jeszcze masz z nią dziecko !!! Zrobiłem tylko jeden pocałunek jeden !!!! I jeszcze ją przytuliłem co nie dałeś jej od kąt ją zdradzałeś !! Ja wiedziałem czego ona chce i jej tom dałem !?! a Ty ?! Ty ją miałeś w dupie !!! Jak tylko zdradzałeś ją !!! Ty kurwa obwiniasz ją ?! A ty nie lepszy ruchałeś się z tamtą ?! Nie masz serca ?!Ona chce oddać dziecko lub go pozbawić życia ?! Ty to zrozumiałeś ? Czy jeszcze nie ? Ja [.t.i.] Kocham .-Niall cię bronił przez Malikiem , ale nadal miałaś w głowie słowa Nialla „ Ja ją kocham „ .Zayn coś tam się kłócił z Niallem o twoje uczucia . Coś źle się czuje ,idę w kierunku łazienki ,widzę ,ze wszystko jest zamazane ,zaczynają mnie brać ostre skruszę ,spadłam na ziemie i nie pamiętam co dalej .Obudziłam się a koło mnie siedzi Zayn i Niall .
-Obudziłaś się !-Zayn uśmiechną się ze szczęścia .
-A co ty tutaj robisz idź do do niej -mówiłam obojętnie już mi na nim nie zależało i na jego uczuciach
-Kochanie nic ci nie jest ? -Zapytał Niall
-Kochanie ? To mu już jesteśmy razem ? A poza tym co się stało ?
-Miałaś poronienie -odpowiedział Niall .
-Poronienie !! - Nie mogłaś uwierzyć , no fakt nie chciałaś tego dziecka ,ale kochałaś już go .
-[.t.i.] No wiesz co ? Bo jaa chce ….. - nie dokańcza Niall
-Niall możesz przyjść jutro ? Bo jest mi strasznie smutno -powiedziałam
-Ok to do 00:00 Przyjdę -zaśmiał się Niall
-Hahah ,ale Cię nie wpuszczą ,ale przyjdź.
Niall zamkną drzwi ,a ja zasnęłaś .Obudził ktoś miałam pewność ,że to Niall ,ale to jednak Zayn .
-Wiem nie chcesz ze mną rozmawiać ,ale ja naprawdę żałuje tego co zrobiłem – wyjaśniał mi wszystko .
-Idź ! Nie mam na Ciebie słów , nie chce twoich wyjaśnień w dupie je mam , naprawdę to jest żałosne to co robisz ! Bo co zazdrosny ? Że ja i Niall całowaliśmy się ?! -powiedziałam co myślę .
-Tak jestem zazdrosny i czuje się zdradzony – powiedział smutny Zayn .
-Ty zdradzony ?! Kurwa to nie ja rucham kogo popadnie !!! - powiedziałam mu w to wprost - Idź lepiej .
Zayn sobie poszedł a ja go miałam w DUPIE . I on jeszcze czuje się zazdrosny Kurwa on rozjebał system . Spojrzałam na zegarek o jest 23 może zasnę . Obudził mnie namiętny pocałunek , nie chciałam go puszczać .
-Niall kocham jak całujesz -mówiłam
-[.t.i.] Ja chce Ciebie coś zapytać ,ale nie raczej nie – powiedział
-Proszę mów .
-Czy my jesteśmy razem ,bo się całujemy ,ale ja już nie wiem .
-Niall wiesz co ? Chce zostać twoją żoną i mieć z Tobą dzieci , wiem co teraz czuje do ciebie . Ja cię cholernie Kocham .
Niall miał łzy w oczach nie chciałam tego mówić na głos !! Dlaczego ja to mówiłam !? Poniosło mnie.
-Przepraszam cię – powiedziałam i płakałam .
-Dlaczego mnie przepraszasz ? - zapytał .
-Bo ja to ci powiedziałam z mojego serca a ty płaczesz .Jak nie chcesz to nie musisz – mówiłam to naprawdę z serca ,ale on chyba tego nie chce i dlatego płacze .
-Płacz jest z Radości , Smutku, Z bólu ,a ja płacze ,ze ja się w Tobie zakochałem ok kiedy Zayn Ciebie przyprowadził byś nas poznała . I ja się z tobą przyjaźniłem byś kiedyś coś do mnie poczuła a ja cię tak kocham , bym Ci oddał życie , jesteś dla mnie skarbem , jakbym Ciebie nie poznał to bym chyba umarł z nudzenia , a jak ty jesteś to chce dla kogo żyć a nie dla jedzenia .
-Niall ? - zapytałam łzami w oczach .
-Tak?
-Kocham cię