„Zaczęło się niewinnie stałam niedaleko za
chwile stałeś przy mnie pytając mnie czy wyjdę chwyciłeś mnie za rękę
tym samym dając serce lecz wtedy nie wiedziałam co dawno masz już w
planach byłam tylko chwilą nie tą wybraną tą jedyną tak bardzo
chciałam zostać lecz ty już miałeś dość nas starczyłam ci na miesiąc to
chyba był twój rekord tęskniłam choć wiedziałam ze nie tego pokochałam „
-Czemu płaczesz?- zapytała . Odwróciłam twarz by spojrzeć w jej oczy . Chociaż wiedziała to się głupio pyta.
-Czemu oddychasz- odrzekłam
-Żeby żyć- powiedziała ze śmiechem. Widać było ,że chce mi pomóc ,ale
nikt mi już nie pomoże . Tęsknie cholernie za nim . Krzyczałam w myślach
„WRACAJ!” . Jestem od Ciebie uzależniona .
-Ogarnij dupę i choć na miasto.
Czy ona nie rozumie ,ze nie chce . Jak go spodkom z kimś innym ,
rozpłaczę się . Jest to dobry pomysł ,ale nie teraz . Za wcześnie .
-Innym razem- odpowiedziałam.
-Dobra to ja idę , pa [.T.I.]
Noc...
„Nie mogę spać , te wspomnienia zaraz mnie zniszczą . Codziennie to samo . Co mam robić? Zostało mi tylko jedno ...”
Wstałam z łóżka . Powoli kierowałam się do łazienki . Spojrzałam w
lustro. Nie widzę tu już starej [.T.I.] . Otworzyłam szufladę po lewej
stronie. Znalazłam ją . Żyletkę . Chwyciłam ją w prawą dłoń i powoli
sunęłam ją w dół po lewej ręce. Napisałam „Harry” . Patrzałam na ten
napis . Z oczów lały mi się łzy. . Przejechałam szybkim ruchem po
nadgarstku . Robiło mi się słabo . Powiedziałam tylko „Kocham Cię Harry”
. Upadłam ….
„Tęsknota prowadzi mnie do samobójstwa”
*Harry*
-Że co? Jak to [.T.I.] nie żyje
-Tak to Harry , przez Ciebie – powiedziała . Ja ją zabiłem . Przecież … „Kurwa”. -Pogrzeb jutro , pd Harry .
Zamknąłem za nią dziwi. Usiadłem na kanapę i wróciły mi wspomnienia . Chciało mi się płakać .
Płakałem . Straciłem ją na zawsze . Nigdy ją nie zobaczę . Nic .
Odeszła . Niszczyłem ją od sierotka , przez mnie się zabiła . Ja to
zrobiłem . Kurwa .
„Myślę dużo o niej . Bym dał wszystko by ją
zobaczyć , poczuć. Chce tylko . Straciłem to . Może czas na mnie , może
tak by było najlepiej . Będę z nią ….”
Poszedłem do sklepu .
Kupiłem wódkę . Szybkim krokiem kierowałem się na tory . Usiadłem i
pijąc wódkę , czekając na pociął . Nagle zaświeciło się światło . „ To
koniec Harry , idę do Ciebie , zaraz będę „
________________________
Imagin wyszedł jak wyszedł;(
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz