niedziela, 3 marca 2013

"Można znaleźć miłość jak się chce " Lou cz.5

2 imaginy w jednym dniu ;D Tu macie jak Lou myśli o tej sytuacji i wgl. Przepraszam za błędy :)I będę się podpisywać ~~W
______________________________________________________________________________

Byłem szczęśliwy ,że poszliśmy razem na miasto . Trzymałem jej cały czas rękę , bo to jest nasza ostatnia chwila . Pokazywałem jej widoki które sam nawet nie znałem .

Po wszystkim , zaplanowałem już ,że pójdę z nią na wieże Eiffla i jej to powiem ,że muszę wyjechać do Londynu na koncert i tam jeszcze zostać . Nie wiedziałem co do niej czuje . Chyba to była miłość ,ale jak się ją czuje do takiej wyjątkowej osoby jak [t.i.] ? Wiem ja jestem sławny ,ale ja nadal jestem normalnym chłopakiem . Ludzie postrzegają mnie ,że jak jestem w One Direction to od razu muszę wszystko mieć tak nagle . Nie chce niczego ! Chce zostać z [t.i.] . Widziałem jak się patrzy na mnie ,ale ja robiłem sztuczny uśmiech . Jak ona pięknie wygląda jest idealna . Nie obchodziły mnie inne dziewczyny które ubierają Cię ,tak jak ja i jedzą marchewki bym tylko się w nich zakochał . [.t.i.] była inna nie znała mnie . Byliśmy koło wieży .
-Mam dla Ciebie, niespodziankę – patrzyłem w jej oczy były najpiękniejsze jakie widziałem .

Wszedłem z nią na górę , na pewno czegoś innego się spodziewała . Prawda byłem smutne ,że muszę jej to powiedzieć właśnie tutaj ,ale muszę wyznać to co czuje do niej . Oparłem łokcie barierkę , łzy poleciały mi same z oczów .
-[t.i.] Ja muszę wyjechać do Londynu – Nie mogłem uwierzyć ,ze to powiedziałem najpierw chciałem jej powiedzieć ….
-Jak to – to trochę zabrzmiało obojętnie . Nie to ja byłem dziwny , stałem do niej tyłem i jeszcze ona płakała . Jestem dupkiem .Nie mogłem jej to powiedzieć prosto w twarz .
-Muszę – mówiłem – przepraszam cię – odwróciłem się do niej a z jej oczów leją się łzy .
-Przyprowadziłem Cię, tutaj by Ciebie, ostatni raz pocałować , bo na pewno nie wrócę do Paryża . Przepraszam .

Jestem frajerem nie powiedziałem jej tego . To jest takie trudne . Skąd ja mam wiedziesz czy ona też we mnie . Dobra nie ważne .Pocałowałem ją ostatni raz i poszedłem se bez przytulenia . Zachowałem się jak cham , który nie ma uczuć . Szedłem do hotelu . Od razu jak dotarłem spakowałem walizki i schodami poszedłem na dół . Nie mogłem windą za bardzo mi ją przypominało .Usiadłem na fotelu , pewnej chwili zauważyłem [t.i.] ,ale ona poszła . Widziałem ją przez szybę ,siedziała na ławce . Patrzyła na hotel . Harry do mnie podszedł poklepał mnie po barku, wiedziałem ,że muszę iść ,ale ja nie chciałem . Niall przytulił mnie .
-Lou nie płacz . To jest dziewczyna nie twoja wielka miłość , wczoraj ją poznałeś
-Nie rozumiecie ja ją …- przerwał mi Zayn ,bo pokazywał palcem na [.t.i.] ,że może to słyszeć .

Po paru minutach wstałem i kierowałem się do samochodu . Ona usiekła , no przecie ja bym też to zrobił . Zraniłem ją .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz