niedziela, 3 marca 2013

"Można znaleźć miłość jak się chce " Lou cz.4

Wyszedł jak wyszedł  .Coś ostatnio siedzę po nocach i pisze O_o O lol . Przepraszam za błędy inp. :) Kocham was no i dziękuje za 2.000 wyświetleń ;** <333 
________________________________________________


Cieszyłam się na dzień z Lou . Trzymaliśmy się za rękę było tak cudownie . Zwierzaliśmy Paryż , jakie on jest piękny . Nie zapomnę tych widoków . One są po prostu przepiękne , wiele nazw nie pamiętam .[...] .

Wszystko zwiedziłam oprósz wieży Eiffla . Nie chciałam namawiać Lou na to ,bo jeszcze jestem w Paryżu 2 dni i mogę jutro pójść sama ,nie będę nalegać . Była godzina 19 już się robiło
powoli ciemno a ja i Lou nie idziemy w stronę hotelu , tylko gdzie indziej . Czy on chce mnie gdzieś zabrać ? Może fajne miejsce . Byliśmy koło wieży , przecież yy... widziałam ją z daleka i jesteśmy tak blisko . Louis był uśmiechnięty , jego rękę trzymała moją tak mocno . Naprawdę go lubiłam ,ale nie wiem czy z tego coś wyjdzie przecież . On w Anglii a ja w Polsce tylko w Francji to się uda . Wyjadę a on zostanie tutaj lub poleci do Anglii . Jesteśmy z innych światów ja z normalnych a on przecież sławny jest . Każda laska na niego leci , może mieć każdą ,a wybrał mnie . Rozmyślałam to . Byliśmy koło wieży .
-Mam dla Ciebie, niespodziankę – powiedział to patrząc mi się w oczy . Czy coś on kombinuje ? Chyba ma dla mnie niespodziankę taką słodką ,ale znamy się ledwo ,ale mi się strasznie podoba .

Weszliśmy na samą górę a tam nic nie było . Myślałam ,że będzie romantyczna kolacji inp. ,ale jednak się pomyliłam . Nie wiem dlaczego ,ale on był smutny . Puścił moją rękę pierwszy raz od kąt wyszliśmy z hotelu . Oparł swoje łokcie o barierkę i łza poleciała mu po policzku . Czy coś się stało czego ja nie wiem ?
-[.t.i.] Ja muszę wyjechać do Londynu – powiedział to . Patrzyłam na jego ,aż w końcu poleciały mi łzy .Tego się nie spodziewałam . To dlatego był smutny w moim pokoju . I dlatego uciekł ,żebym się nie zakochała w nim po tym pocałunku ,ale ja już nie wiem co czuje .
-Jak to – a co miałam więcej do powiedzenia ? Stałam tam jak słup patrząc się na jego plecy . Nie miał odwagi mi to powiedzieć prosto w twarz ?
-Muszę – mówił – przepraszam cię – odwrócił się a mi łzy spływają po twarzy . Nie chciałam mu spojrzeć w oczy . Byłam za bardzo smutna . Akurat na wieży ?Musiał mi to powiedzieć . -Przyprowadziłem cię tutaj by Ciebie, ostatni raz pocałować , bo na pewno nie wrócę do Paryża . Przepraszam .
Pocałował mnie ostatni raz na wieży . Nie mogłam patrzeć jak idzie . Wiem jak trafić do hotelu to blisko jest . Moje serce pękło na milion kawałków . Czyżby ja się zakochała w nim ? Przecież to jest nie logiczne . Ledwo go znałam , byliśmy z innych światów . Nie miałam sił go zatrzymywać . Nie miałam chęci iść do hotelu . Przypominał mi od razu Lou . Usiadłam na ziemi . Zimno mi strasznie było . Moje oczy nie mogły powstrzymywać łzy . Przez kila minut tam siedziałam . Trzeba wracać . Zeszłam z wieży i kierując się do hotelu . Te widoki Paryża nie zapomną ,ale Louisa tez . Już doszłam do hotelu , a tam Lou z walizkami . Nie mogłam na to patrzeć . Wybiegłam by mnie nie zauważył ,ale chyba jednak . Odwrócił tylko głowę . Nie mógł nic więcej zrobić . Zespół go potrzebuje musi tam być . To nie jego wina ,że tak szybko wyjeżdża . Widziałam go przesz szybę , ja akurat siedziałam na ławce .On siedział smutny , zapłakany . Chłopak w kręconych włosach klepną go w bark a on nie chciał wstać . Aż nagle przytulił się do niego blondynek . Mówił coś mu ,ale ja niestety tego nie słyszałam . Coś tam mówił chyba Zaynowi , a on pokazuje na mnie palcem . O co chodziło ? Chłopaki nad nim stali aż w końcu Lou wstał , wziął walizkę i kierując się z nimi do drzwi . Usiekłam , by go nie spotkać . Trudno mi było spojrzeć w jego oczy i udawać ,że nic mi się nie stało . A się stało i to dużo .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz