________________________________________________
Cieszyłam się na dzień z Lou .
Trzymaliśmy się za rękę było tak cudownie . Zwierzaliśmy Paryż
, jakie on jest piękny . Nie zapomnę tych widoków . One są po
prostu przepiękne , wiele nazw nie pamiętam .[...] .
Wszystko zwiedziłam oprósz wieży
Eiffla
. Nie chciałam namawiać Lou na to ,bo jeszcze jestem w Paryżu 2
dni i mogę jutro pójść sama ,nie będę nalegać . Była godzina
19 już się robiło
powoli ciemno a ja i Lou nie idziemy w
stronę hotelu , tylko gdzie indziej . Czy on chce mnie gdzieś
zabrać ? Może fajne miejsce . Byliśmy koło wieży , przecież
yy... widziałam ją z daleka i jesteśmy tak blisko . Louis był
uśmiechnięty , jego rękę trzymała moją tak mocno . Naprawdę
go lubiłam ,ale nie wiem czy z tego coś wyjdzie przecież . On w
Anglii a ja w Polsce tylko w Francji to się uda . Wyjadę a on
zostanie tutaj lub poleci do Anglii . Jesteśmy z innych światów ja
z normalnych a on przecież sławny jest . Każda laska na niego leci
, może mieć każdą ,a wybrał mnie . Rozmyślałam to . Byliśmy
koło wieży .
-Mam dla Ciebie, niespodziankę –
powiedział to patrząc mi się w oczy . Czy coś on kombinuje ?
Chyba ma dla mnie niespodziankę taką słodką ,ale znamy się ledwo
,ale mi się strasznie podoba .
Weszliśmy na samą górę a tam nic
nie było . Myślałam ,że będzie romantyczna kolacji inp. ,ale
jednak się pomyliłam . Nie wiem dlaczego ,ale on był smutny .
Puścił moją rękę pierwszy raz od kąt wyszliśmy z hotelu .
Oparł swoje łokcie o barierkę i łza poleciała mu po policzku .
Czy coś się stało czego ja nie wiem ?
-[.t.i.] Ja muszę wyjechać do Londynu
– powiedział to . Patrzyłam na jego ,aż w końcu poleciały mi
łzy .Tego się nie spodziewałam . To dlatego był smutny w moim
pokoju . I dlatego uciekł ,żebym się nie zakochała w nim po tym
pocałunku ,ale ja już nie wiem co czuje .
-Jak to – a co miałam więcej do
powiedzenia ? Stałam tam jak słup patrząc się na jego plecy . Nie
miał odwagi mi to powiedzieć prosto w twarz ?
-Muszę – mówił – przepraszam cię
– odwrócił się a mi łzy spływają po twarzy . Nie chciałam mu
spojrzeć w oczy . Byłam za bardzo smutna . Akurat na wieży ?Musiał
mi to powiedzieć . -Przyprowadziłem cię tutaj by Ciebie, ostatni
raz pocałować , bo na pewno nie wrócę do Paryża . Przepraszam .
Pocałował mnie ostatni raz na wieży
. Nie mogłam patrzeć jak idzie . Wiem jak trafić do hotelu to
blisko jest . Moje serce pękło na milion kawałków . Czyżby ja
się zakochała w nim ? Przecież to jest nie logiczne . Ledwo go
znałam , byliśmy z innych światów . Nie miałam sił go
zatrzymywać . Nie miałam chęci iść do hotelu . Przypominał mi
od razu Lou . Usiadłam na ziemi . Zimno mi strasznie było . Moje
oczy nie mogły powstrzymywać łzy . Przez kila minut tam siedziałam
. Trzeba wracać . Zeszłam z wieży i kierując się do hotelu . Te
widoki Paryża nie zapomną ,ale Louisa tez . Już doszłam do hotelu
, a tam Lou z walizkami . Nie mogłam na to patrzeć . Wybiegłam by
mnie nie zauważył ,ale chyba jednak . Odwrócił tylko głowę .
Nie mógł nic więcej zrobić . Zespół go potrzebuje musi tam być
. To nie jego wina ,że tak szybko wyjeżdża . Widziałam go przesz
szybę , ja akurat siedziałam na ławce .On siedział smutny ,
zapłakany . Chłopak w kręconych włosach klepną go w bark a on
nie chciał wstać . Aż nagle przytulił się do niego blondynek .
Mówił coś mu ,ale ja niestety tego nie słyszałam . Coś tam
mówił chyba Zaynowi , a on pokazuje na mnie palcem . O co chodziło
? Chłopaki nad nim stali aż w końcu Lou wstał , wziął walizkę
i kierując się z nimi do drzwi . Usiekłam , by go nie spotkać .
Trudno mi było spojrzeć w jego oczy i udawać ,że nic mi się nie
stało . A się stało i to dużo .

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz