sobota, 6 lipca 2013

Z Louisem cz.1




-Dlaczego mnie już nie kochasz?-zapytałam ze łzami w oczach. Stał w drzwiach od salonu ,ręce miał w przednich kieszeniach. Głowę patrząca w podłogę. Nie mogłam w to uwierzyć ,że właśnie miłość mojego życia powiedziała mi ,ze mnie nie kocha. Co ja mu zrobiłam .Przecież kochałam go nad życie. Stałam tam i wpatrywałam się w bruneta. Czekałam kiedy tylko podniecie głowę ,ale żaden ruchu nie dał.
***
Byłam już spakowana. Moje wszystkie rzeczy spakowane w dwie czerwono-czarne walizki. Ściągnęłam już z wieszaka mój czerwony płaszcz. Usiadłam na krzesło by założyć buty. Poczułam jak ktoś trzyma mój lewe ramie. Spojrzałam na niego czerwonymi oczami od płaczu. Nic się nie odezwał. Patrzał na mnie jak na obrazek.
Założyłam już prawego buta na nogę. Wstałam i kierując się do dużych pudełek. Wzięłam pierwszą do ręki i wyciągając z niego podłużną metalową rurkę,a drugą tak samo. Cały czas czułam jak Lou się na mnie patrzy. Był tam. Moje oczy już nie mogły wytrzymać by przepuścić kilka gorzkich łez .Ruszyłam w kierunku drzwi. Odłożyłam jedną walizkę by chwacić klamkę . Otworzyłam je szeroko. Wyszłam z domu zabierając pozostałem moje rzeczy które zostawiłam. Odwróciłam się by spojrzeć jeszcze raz ,ale usłyszałam wielki trzask
-Pa-powiedziałam cicho.
***
Szłam wzdłuż parku. Czułam się samotna. Nie wiedziałam co teraz ze mną będzie. Nie mam tutaj przyjaciółki. Tylko miałam Louis'a który tak nagle mnie wyrzucił z domu. Pozostało mi tylko czekać na kogoś kto się na de mną zlituję. Ale w tych czasach to kto miał by przygarnąć. I to jeszcze nieznajomą osobę. Myślałam na pójście do jakiegoś noclegu. Mam pieniądz moje zarobione.
Skierowałam się najbliższego hotelu. Otworzyłam wysokie drzwi. Hotel jak zwykle pusty od gości. Tylko dzieci bawiących się w kącie. Podjechałam pod resekcję. Kobieta stojąca za ladą uśmiechnięta od ucha do ucha. Podałam jej powoli dokumenty. Wybrałam najtańszy pokój jaki mogli mieć.

***
Szłam korytarzem ,szukając swojego pokoju. Moją uwagę zwrócił jakiś mężczyzna w krótkich brązowych włosach ,szczupła sylwetka. Przypominał mi kogoś. A no tak to Liam przyjaciel Louis'a. Szedł w moim kierunku ,uśmiech na twarzy. Ale znikną jak się do mnie zbliżał. W jego oczach było widać przeżarzenie.
-[T.I] co ty tutaj robisz?-zapytał. Nie miałam sił by mu powiedzieć. Puściłam dwie walizki które trzymałam w rękach i rzuciłam się mu się na ramiona. Kilka łez siekło po moim policzku. Przytulił mnie do siebie.
-On mnie już nie kocha-powiedziałam ledwo. Odsunęłam się od niego popatrzałam się na niego. Miał minę zdziwiona. Poczułam jak wibruje mi telefon. Leniwie wyciągnęłam go z kieszenie. Zobaczyłam ,że dzwoni Louis. Czego on chce . Połknąłam ślinę . Tak czy nie? Pytanie które zamieszczało moja głowę . Kliknęłam czerwoną słuchawkę. Po czym się rozpłakałam. Nagle zakręciło mi się w głowie i upadłam
***
Gdzie ja jestem. Obudziłam się białym pomieszczeniu z kilkoma łóżkami. Oparłam się o łokcie i oglądając dookoła popieszczenie. Już wiedziałam co to jest szpital . Weszła pielęgniarka. Na twarzy gościł jej uśmiech. W rękach trzymała kroplówkę. Głowę położyłam na poduszkę .
-Gratuluje-powiedziała kobieta w białym fartuchu, która zakładała mi nową kroplówkę. Zdziwiłam się. O czym ona mówi do cholery? Podniosłam się ,by siedzieć. Patrzyłam się na nią.
-Czemu mi pani gratuluję?- spytałam. Chciałam bardzo wiedzieć po co mi to mówi.
-Pani nic nie wie?- pokręciłam przeczącą głową-Jesteś w ciąży ,ale musisz zostać na perę dni na obserwacji.
-Od kiedy jestem?- zapytałam ,a w oczach miałam łzy . Dziecko? Jak to możliwe.
-A od paru tygodni- uśmiechnęła się lekko- a teraz odpoczywaj.
***
Po kilku dniach wyszłam z szpitala. Ta myśl ,że mam dziecko ,a co najgorsze ,ze to z Louis'em. Nie mam zamiaru mu powiedzieć. By mnie wyśmiał. Wychowam je same. Co tam będę żyć sama z nim. Nikt się o nas nie dowie. Będzie nam raźnie. Głaszcze brzuch. Zadzwoniłam do Liam'a ,bo tylko on jedyny mógł mi pomóc w tej chwili.
Kliknęłam na wyszukiwarkę napisałam „Liam” od razu mi się pokazał. Przycisnęłam zieloną słuchawkę. Do ucha dałam telefon. Słyszę sygnał.
-No hej, Tori . Przepraszam Cię ,że cię nie odwiedzałem ,ale mieliśmy z chłopakami dużo spraw do załatwienia- usłyszałam jego głos. Moje oczy już nabierały wody. Ciekły mi po kolei.
-Liam jestem w ciąży ,ale proszę nikomu tego nie mów- powiedziałam ledwo. Nie chce mieć ,żeby Louis ,to wiedział ,bo i tak mnie nie kocha. To po co mu dziecko. Usłyszałam śmiech Harry'ego ,który w oddali był.
-Tori ,ale jak sobie wyobrażasz- przerwał. Usłyszę tylko „z kim gadasz” on na to „z Tori” a tamten „aha”. Nie jestem pewna kto to. Ale mam nadzieje ,że to nie Louis. - Przyjdź do mnie o 16- powiedział cicho.
Rozłączyłam się. Powoli kierowałam się do hotelu w ,którym „mieszkam”. Omijam ogromny tłum ludzi. Nadal mnie męczy myśl ,że noszę dziecko kogoś kto mnie „nie kocha”. No cóż żyję się dalej.
Jestem w hotelu. Idę leniwym krokiem do recepcji. Kobieta jak zawsze uśmiechnięta od ucha do ucha. Odwzajemniłam jej uśmiech. Chociaż nie miałam ochoty. Podała mi kluczę do mojego pokoju . Szłam powoli. Patrząc się na czubki moich butów.
Doszłam do swojego pokoju. Otworzyłam drzwi i co pierwsze co zrobiłam położyłam się na łóżko brzuchem. Twarz była schowana w poście , która pachniała kwiatami. Podniosłam się i wyciągnęłam walizkę. Przebrałam się w To  ,a to tego czarne szpilki. Włosy rozpuściłam.
Dochodzę do Domu Liam'a. Jeszcze parę kroków i jestem. Zapukałam do drewnianych drzwi. Od razu otworzył mi je Niall w białej bluzce i czarnych spodniach.
-Hej, Tori ! Liam kazał mi przekazać ,że przeprasza i ,ze mu coś wypadło- chłopak rzekł.
-Aha , to ja już pójdę- powiedziałam ze smutkiem. Nikomu nie mogłam się wyżalić. Zrobiłam pierwszy krok do przodu. Aż naglę czuję jak Niall łapie mnie za nadgarstek . Odwróciłam się. Ka jego twarzy było widać smutek. Obróciłam się ,a on puścił mnie.
-Tori- westchnął- wejdź do środka.
Po chwili zamyślenia. Weszłam.
________________________________________________________________

Siemka ;)) 

Przepraszam za błędy ;** Nie wiem czy wam się podoba ;]
~~W 

2 komentarze:

  1. Fajnee... *__* dawaj 2 część!!! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajnee <3 kiedy kolejna część ? nie moge się doczekać :)

    OdpowiedzUsuń